środa, 27 sierpnia 2008

Młody śpi,wojtek jak zawsze w pracy,ja sama ,nie wiem co mam robić z tym wieczorem.Spać jeszcze nie pójdę bo to jedyne chwile w ciągu doby które mam tylko dla siebie.A mimo to nie wiem jak je wykorzystać? Miałam dzisiaj senny dzień,nic mi się nie chciało,zabrakło mi zapału który ostatni jakoś udawało mi się z siebie wykrzesać.
Za dwa tygodnie czeka nas kolejna przeprowadzka.Mam już dosyć tej wiecznej tułaczki,ciągłego zmieniana miejsc,przenoszenia tych gratów.Czasami marzy mi się własny dom.Myśle o tym by tak jak inni wziąśc kredyt zadłużyć się na następne 30 lat i mieć własny kąt.Tylko że jak kupimy sobie dom to wypadałoby go użądzić.Kupic meble,zasłony i dywany oraz bibeloty aby ładnie wszytko wyglądało.I wówczas wpadam w pułapke której chce uniknąc.Nie chcę gromadzić dóbr materialnych,Tracic ebnergię na zdobywanie nowych rzeczy,przywiązywac się do nich,przywiązywać się do jednego miejsca.
Lepiej poświęcić czas na duchowy rozwój na lepsze relacje z innymi ,lepiej dbać o miłośc która jest mi dana.Nie ważne czy będe mieszkać we własnym domku z ogrodem ważne ze będę razem ze swoimi bliskimi....

Brak komentarzy: