wtorek, 2 września 2008

pierwszy dzień w przedszkolu




No więc dzisiaj był ważny,dzien w życiu moim i mojego syna,pierwszy raz zawitaliśmy do przedszkola.Młody oczywiście nie stresował się zbytnio nową sytuacją,bo dla niego przedszkole kojarzy sie ze świetną zabawą.Ja szczerze powiedziawszy miałam rano trochę bojka,jak sie młody będzie zachowywał,jak się bedzie czuł czy mu się spodoba itp itd?
Ale obawy okazały się bezpodstawne bo Filipus czuł sie wśród dzieci świetnie.Od razu po przekroczeniu progu przedszkola zabrał sie ochoczo do zabawy.Nowe zabawki to zawsze wielka frajda:)Komplikacje ,ale nie wielkie,pojawiały sie w momencie kiedy pani coś od niego chciała.Nie ragował bo nie rozumiał jej ni w ząb:) Ale i to z czasem rozwiąże się samo.Po to ma chodzić do przedszkola żeby nauczyć się angielskiego,za 1,5 roku czeka go szkoła.
Byłam dumna z niego kiedy siedział razem z dzieciakami przy stole i sam z apetytem szamał drugie śniadanie.Był słodki kiedy podobnie jak inne dzieci pobiegł do łazienki umyć sobie ręce.Uśmiech nie schodził mi z ust kiedy patrzyłam jak gęsiego idzie z dzieciakami na plac zabaw i próbuje śpiewac piosenki które nucą panie:)
Teraz już słodko śpi,jutro czekają nas kolejne atrakcje w przedszkolu


aaa zapomniałabym,zaskoczył mnie bo przed snem powiedział Are you oki? :):):)mój bystrzak