poniedziałek, 10 listopada 2008

Dzisiaj wprowadzilismy troche zmian w przestrzeni domowej a co najważniejsze w kwestiach snu. Harivenu dzisiaj po raz pierwszy śpi sam w swoim własnym pokoju.Zrobilismy małe przemeblowanko,kupilismy materac,wyniosłam z pokoju młodego telewizor i w końcu dzieciak ma swój kąt.Zastanawiam sie ile razy obudzi sie szukając mnie,szukając mojej reki czy twarzy jak to robił do tej pory ? Troche dziwnie sie czuje myslac o tym że bede spała bez niego w innym pokoju,że tyle przestrzeni będzie nas dzielic.Uwielbialam z nim spać,przytulać sie do maleńkiego pachnącego ciałka:):) No ale musimy pomału przyzwyczajac go do spania samemu,jak pojawi sie druga dzidzia nie bedzie wygodnie ani zbyt bezpiecznie spac w jednym łózku. Chociaz nie powiem że byłoby miło miec swoje maluchy przy sobie.
Ponadto dzisiaj młody był pierwszy dzień w przedszkolu po 2 tyg przerwie.Panie powiedziały ze był troche markotny że miały wrażenie ze jest zmęczony. Po rozmowie z nim okazało się że był smutny bo mnie z nim nie było,chyba troche odzwyczaił sie od mysli że w przedszkolu jest sam bez rodziców.Ale najważniejsze że nie płakał i mam nadzieje ze w środe bedzie w lepszym humorze. Ściągam dla niego z internetu bajke Walle ,bedzie miał jutro niespodziankę :)

Brak komentarzy: