sobota, 15 listopada 2008

Młody zostal wyeksmitowany do swojego pokoju a głupia matka poszła za nim. Fakt że nie śpię z nim w jednym łózku ale na kanapie obok,no ale na dzien dzisiejszy wieksza dzieląca nas w nocy odległośc wywołuje u mnie zaniepokojenia
Jak narazie jego samodzielne spanie nie osiągneło jeszcze wymarzonego przeze mnie poziomu ,bo młody budzi sie w nocy minimum raz i popłakuje( co mu sie zdarzało bardzo rzadko jak spalismy razem) ponadto jak przebudzi sie koło 6 rano to juz chce wstawac.Jak spał ze mną to przytulałam go jeszcze i spalismy dalej nawet do 8 rano. Ogólnie nie jestem zadowolona z obrotu spraw ale nie będe juz tego zmeniac ,myślę ze z czasem wszyscy przywyczaimy sie do nowej syuacji,a zwłaszcza ja.


Zakupiliśmy wczoraj chomika,Harivenu podeksytowany,mamusia tez szcześliwa:):)Brakowało mi jakiegos stworzonka w domu.Chomik jak narazie aklimatyzuje sie,więc go z klatki nie wyciagamy.W dzień sobie spi,pilnuje żeby młody jej tego odpoczynku nie zakłócał.W nocy buszuje krecąc sie jak szalona w kołowrotku.Harivenu zanim zaśnie stawia klatke obok łóżka i patrzy na stworka.Mówi cos do niej,pokazuje jej zabawki co chwila słychac z pokoju wybuchy smiechu.Już w drugiej dobie od zakupu powiedział że ją kocha:):)
Wojtuś na poczatku był przeciwny wszelkim zwierzakom.Ja chciałam świnke morską ale w ostateczności kompromis został osiagnięty i jest chomik.Prawdopodobnie w przysżłym miesiącu dojda jeszcze rybki,ale to już beda podobieczni wojtka. Marzy mu sie duże akwarium aja nie mam zamiaru bronic mu realizacji tych pragnień, mimo iz zawsze jakos nie podobała mi sie perspektywa trzymania rybek.Ja lubię zwierzeta które mogę dotknąc,przytulić itp no ale podobno z rybkami tez mozna nawiązac jaieś relacje. Zobaczymy:)
Z pewnościa Harivenu ucieszy się z obecnosci rybek.Kiedy odwiedzamy naszych znajomych którzy mają spore kwarium młody przygladac sie podwodnemu światu z dużą fascynacją.