środa, 4 lutego 2009

Lekko zimowo

W poniedziałek spadł śnieg,utrzymywał sie dwa dni.Tyle wystarczyło aby sparaliżować anglików.Szkoły pozamykane,przedszkola też,na ulicach praktycznie cisza .rzadko mozna było zobaczyc jakieś auto.Anglicy zaniepokojeni sytuacją,a my przeszczesliwi i spragnienie zabaw zimowych:):)
Wyskoczylismy na dwór ulepić bałwana,porzucać sie śnieżkami.Harivenu tarzał sie w śniegu jak szalony,był przeszcześliwy.
Ponieważ nam polakom zima nie straszna,we wtorek pojechaliśmy na wycieczke do St Albans.Obejrzeliśmy katedrę ,pochodziliśmy po centrum miasta i oczywiście wygłupom na snegu był ciąg dalszy.
Dzisiaj już odwilż,słońce przygrzewało naprawde mocno.Młody juz poszedł do przedszkola i wszycy wokół chyba odetchneli z ulga że koniec zimy.Chociaz to nie jest pewne ,przepowiadają że ma to być najzimnejszy luty w Anglii od 13 lat.

Harivenu z bałwanem


Brak komentarzy: