Wyskoczylismy na dwór ulepić bałwana,porzucać sie śnieżkami.Harivenu tarzał sie w śniegu jak szalony,był przeszcześliwy.
Ponieważ nam polakom zima nie straszna,we wtorek pojechaliśmy na wycieczke do St Albans.Obejrzeliśmy katedrę ,pochodziliśmy po centrum miasta i oczywiście wygłupom na snegu był ciąg dalszy.
Dzisiaj już odwilż,słońce przygrzewało naprawde mocno.Młody juz poszedł do przedszkola i wszycy wokół chyba odetchneli z ulga że koniec zimy.Chociaz to nie jest pewne ,przepowiadają że ma to być najzimnejszy luty w Anglii od 13 lat.
Harivenu z bałwanem
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz