czwartek, 11 czerwca 2009

auto niezrealizowanie marzenie:):)

Planowalismy pojechac w czerwcu cała rodzinką do Polski własnie autem.Cieszyłam się na ta opcję,bo już widziałam oczami wyobrażni jak zwoże z Polski swoje ksiązki,ciuchy i kupe ręczników,zastaw kuchennych,pościeli które dostanę od mamy.Nasza skodzina odmówiła już w kwietniu dalszej współpracy,więc zgodnie z tradycja zakupiliśmy kolejny sprzęt na ebayu.Czekaliśmy na jego odbiór prawie miesiąc,kiedy w końcu wojtek nim przyjechał na drugi dzień się popsuł.Po prostu powaliło nas to na chwilę na łopatki.Na jedna maleńka chwilkę miałam ochote się rozryczeć.Okazało się że koszt naprawy przekroczy koszt auto-no po prostu szczyt złej karmy:):).Zrezygnowaliśmy z naprawy i zostaliśmy bez czterech kółek,wyjazd do polski odwołany.Tak mi żal było......ech
Przedyskutowaliśmy wiele opcji dalszych działan i postanowiliśmy przez najbliższy rok nie kupować auta.Przeżuciliśmy się na dwukołowy ekologiczny,tani środek transportu czyli rower.Wszystkim nam jak narazie to odpowiada a najwiekszą frajde ma Harivenu:)