wtorek, 27 kwietnia 2010

wiosennie

Dzisiaj pogoda była przepiękna,słoneczko świeciło mocno,dlatego po południu wybraliśmy się z Harivenu do parku. Przyszła Kisiori z dzieciakami później Jagi z chłopcami,dzieciaki się wyszalały Zwłaszcza mój młody. Ciągle się na coś wspinał,z czegoś skakał biegał co zakończyło się wielkim guzem na łuku brwiowym bo przywalił w zjeżdżalnię i lekko zdartym łokciem. Wygląda łobuzersko:)
Maleństwo w brzuchu tez chyba zadowolone z ciepła bo dzisiaj wyjątkow bryka przez cały dzień,ciągle czuje jego kopniaki i przeciągnięcia.Jest to cudowne uczucie chiałabym go tak wyraźnie czuć codziennie,wtedy chociaż jestem spokojna.musze jutro zrobić liste rzeczy które już mam dla bobka a które jeszcze trzeba będzie kupić.Ponadto sprzedałam dzisiaj kolejne kolczyki bardzo się z tego cieszę. Musze się zebrac i zrobić ich więcej i czek ana mnie kolejna robótka szydełkowa tym razem żaba.

A tutaj wklejam moje etui na komórkę


27 tydzień ciąży

Już tyle czasu mineło od dnia kiedy dowiedzieliśmy się że będzie z nami drugi bobek.Ciąża przebiega bez problemów Dolegliwości jakich doświadczam to bóle pachwin kiedy dużo pochodzę.A aktywna jestem sporo bo taka moja natura.Ograniczenia w tej kwestii wynikające z ciąży sa dla mnie dużym wyrzeczeniem. Odliczam dni do porodu bo chciałabym małego mieć już przy sobie. Prawdopodobnie będzie to facet,przynajmniej tak powiedział mi ginekolog kiedy byłam w Polsce( Był to 15 tydzień ciąży) Jest prawdopodobieństwo że będzie dziewczynka ale generalnie jesteśmy nastawieni na kolejnego mężczyznę. Harivenu cieszy się na myśl o bracie. Pomału kompletuję wyprawkę.Część rzeczy kupuje część dostałam od znajomej.Mam juz parę ciuszków,wóżek ,łóżeczko,fotelik samochodowy,pieluchy,ręczniki,chustę i nosidełko oraz kocyki.zbieranie rzeczy dla bobka to wielka radocha chyba dla każdej kobitki:) A w 27 tygodniu ciązy wyglądam tak