Dzisiaj Harivenu był pierwszy dzien w szkole. Byłam z niego bardzo dumna ale i z drugiej strony zaniepokojona czy da sobie radę. Wrócił szczęśliwy więc myślę że pierwsza próba poszła dobrze. Podoba mi się sytem panujący w Gurukuli. Dziecko nie musi od razu iść na ful time. Starają się stopniowo przyzwyczajać dzieciaki do nowej sytuacji,oszczędza to maluchom wiele stresu i niepotrzebnych łez. Ponadto szkoła składa się z małych grup dzieci.W tej grupie w której jest Harivenu jest około 8 dzieciaków i wszystkie się znają z przedszkola.
Moje maleństwo w brzuchu jest dzisiaj bardzo spokojne,kopie mnie rzadko i dyskretnie.
piątek, 30 kwietnia 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)