niedziela, 5 grudnia 2010

Szukam przyjaźni, takiej szczerej ,prawdziwej. Czasami myślę że już ją znalazłam,że rozumiem się z kimś bez słów, że nadajemy na tych samych falach. A później okazuje się że moje rozumienie przyjaźni jest inne aniżeli osób których uważam za swoich przyjaciół. Postanowiłam przestać szukać, przestać za wszelką cenę znaleść kogoś kto mnie polubi czy pokocha.Tracę energię na oczekiwania, nie dostaję nic w zamian i to mnie frustruje. Chodzę później smutna z poczuciem że to ze mną jest coś nie tak. Postanowiłam skupić się na tych którzy są mi najbliżsi na rodzinie i na przyjaciołach sprzed lat. Nie widuję ich już bo mieszkają gdzie indziej ale w dobie internetu łatwiej o kontakt. Chcę dbać o to co mam ,dalej to pielęgnować i być otwartą na to co przynosi kolejny dzień. Ale mam dosyć masek kłamstw i obłudy Od dzisiaj będę otwarcie mówiła co mi przeszkadza i co mnie boli. Kto to wytrzyma ten okaże się prawdziwym przyjacielem